Porady od ubezpieczyciela

Sprawdź czego nie powie Ci Twój agent o ubezpieczeniu AC i OC a jakie informacje my wyciągnęliśmy od naszych doradców ubezpieczeniowych. Tipy i porady z pierwszej ręki tylko u nas.

Jednymi z najpoważniejszych zarzutów stawianych ubezpieczycielom w podczas ustalania szkód to zaniżanie odszkodowań komunikacyjnych, podważanie faktur i rachunków, szukanie kruczków prawnych.

Ciężko wskazać w tej kwestii idealne towarzystwo ubezpieczeniowe. Duże stężenie konkurencji również nie poprawia sytuacji. Często zdarza się, że umowy ubezpieczeniowe są tak zawiłe, że ciężko jest zapamiętać o czym stanowią poszczególne zapisy. Również żaden doradca ani agent nie podpowie Ci gdzie i jak masz kupić najlepsze OC i AC, ponieważ bardzo wiele zależy od indywidualnej sytuacji właściciela pojazdu, nie tylko od modelu auta czy roku jego produkcji.

Pod uwagę brany jest wiek właściciela i dotychczasowe doświadczenia jako kierowca, posiadane zniżki, a nawet miejscowość i dzielnica w której się mieszka. Ten sam ubezpieczyciel potrafi mieć stawki zróżnicowane w zależności od województwa. To sprawia, że niezwykle istotne staje się przejrzenie maksymalnie wielu ofert. Szczegółowe wyliczenia stawek dostępne są zazwyczaj w serwisach www ubezpieczycieli. Oprócz samego wyliczenia stawki ważne jest dokładne zapoznanie się z treścią, wzoru umowy. Należy pamiętać, że po podpisaniu umowy prawdopodobnie nie będzie odwrotu.

Na co zwracać uwagę w przypadku umów?

Ogólne warunki umowy (a nie polisa!) definiują, co dokładnie jest przedmiotem ubezpieczenia i do czego zobowiązane są strony umowy. Pułapki potrafią czaić się w co drugim paragrafie.

Dla przykładu, jeżeli składka rozłożona jest na kilka rat, to brak w płaty za jedną z nich zapłacenie raty po terminie skutkuje bardzo często wygaśnięciem odpowiedzialności. I to jest jeden z tych zapisów, których należy szukać w ogólnych warunkach umowy, a nie w samej polisie. Odpowiedzialność ubezpieczyciela następuje dopiero wtedy, kiedy wpłata za kolejną rate zostaje zaksięgowana na jego koncie. Nie wystarczy tylko przelać wymaganą kwotę na wskazane konto zakładu ubezpieczeń. Czas potrzebny na zaksięgowanie wpłaty może wynieść nawet całą dobę. Jeżeli w tym czasie przydarzy się nam wypadek, to prawdopodobnie nie będziemy mogli liczyć na wypłatę odszkodowania.

Właściwie większość towarzystw ubezpieczeniowych ma bata na kierowców przekraczających dozwolona prędkość, jeżeli było to przyczyną wypadku i to w granicach 30–40 proc. kwoty odszkodowania – nawet jeśli wypadek nie był z winy przekraczającego prędkość.

Bardzo często zakład ubezpieczeń uwarunkowuje wypłatę odszkodowania w pełnej kwocie od spełnienia wielu warunków. Na przykład kiedy dojdzie do kradzieży samochodu ubezpieczyciel odmawia wypłaty z ubezpieczenia AC, jeżeli nie jesteśmy w stanie dostarczyć w komplecie kluczyków do auta i dokumentów. Dlaczego tak? Ponieważ tak najprawdopodobniej stanowi nasza umowa. Chodzi o dość powszechny zapis o obowiązku niepozostawiania kluczyków i dokumentów w pojeździe i wtedy tak naprawdę jesteśmy na przegranej pozycji. Zachodzi tutaj po prostu domniemanie, że jeżeli zostawiliśmy kluczyki i dokumenty, to przyczyniliśmy się do zaistnienia szkody. Tego typu umowy mają standardowo charakter dwustronny. Zarówno ubezpieczyciel jak i ubezpieczony mają są prawa i obowiązki, choć ja dowodzi praktyka obowiązki ciążą głównie na kliencie.

Kłopoty pojawiają się także wtedy, kiedy dostajemy rachunek z warsztatu za naprawę auta. Zakład ubezpieczeń może wtedy potrącić koszty amortyzacji, często też nie uwzględni podatku VAT i prau innych rzeczy zapisanych w umowie. Zdarza się, że sam ubezpieczyciel wskazuje warsztat, w którym trzeba dokonać naprawy ja również kwotę pieniędzy za jaką należy dokonać naprawy – kolejny raz zgodnie zgodnie z umową.

Wolno użyć zamienniki czy muszą być oryginalne części?

Nie ma dwóch zdań, że oryginalne części do samochodu są z reguły dużo droższe od zamienników, podróbek itp. Jeżeli do naprawy naszego auta użyto tych drugich to jak należy rozliczać się przy likwidacji szkód z ubezpieczenia OC?

Ubezpieczyciele, którzy co do zasady płacić jak najmniej za powstałe szkody, powołują się na rozporządzenie Rady Ministrów z 28 stycznia 2003 r. w sprawie wyłączenia określonych porozumień wertykalnych w sektorze pojazdów samochodowych spod zakazu porozumień ograniczających konkurencję (DzU nr 38, poz. 329 ze zm.), gdzie jest definicja części oryginalnych. To także te części, „których producent zaświadczy, że są one tej samej jakości co komponenty, które są lub były stosowane do montażu danych pojazdów samochodowych”.

Zdaniem rzecznika ubezpieczonych nie może ten przepis ograniczać prawa poszkodowanego do uzyskania pełnej kompensaty poniesionej szkody. Zatem:

– zastępowanie występujących uprzednio w pojeździe części oryginalnych częściami alternatywnymi jest dopuszczalne, ale pod bezwzględnym warunkiem, że poszkodowany wyrazi na to zgodę, natomiast

– narzucanie przez zakłady ubezpieczeń naprawy pojazdów z użyciem części alternatywnych jest działaniem nieprawnym.

Kto ponosi koszty holowania pojazdu z miejsca wypadku?

Jakie mamy prawa jeżeli chodzi o pokrycie kosztów holowania przez zakład ubezpieczeń sprawcy wypadku? Chodzi o odpowiedzialność wynikającą z umowy obowiązkowego ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych.

Powszechnie wiadomo, że holowanie pojazdu to droga usługa, więc z góry można domniemywać, że poszkodowany właściciel samochodu poniósł straty (art. 361 kodeksu cywilnego), jeżeli w wyniku wypadku musiał przetransportować samochód do warsztatu lub innego miejsca naprawy. Prawo zwrotu kosztów holowania oczywiście mu przysługuje i są to pieniądze wypłacane przez ubezpieczyciela sprawcy.

Końcowe wątpliwości to: do jakie kwoty może być to żądanie? Czy posiadacz odholowanego pojazdu może zarządzać zwrotu każdej kwotę, np. dużo wyższej od standardowo przyjętych cen rynkowych?

Zdania są podzielone. Rozsądek podpowiada, że umiar jest wskazany. Ubezpieczyciel zawsze może się powołać na obowiązek poszkodowane-go: minimalizowania kosztów i strat, zachowania zdrowego rozsądku (art. 826 k.c.). Czy więc zakład ubezpieczeń zobowiązany jest pokryć pełne koszty holowania w takiej wysokości, jakie faktycznie zostały poniesione, czy też mimo przedłożonej faktury za usługę holowania wypłacić może tylko część kwoty, twierdząc, że koszt usługi został zawyżony?

Zdaniem konsultantów Biura Rzecznika Ubezpieczonych w razie istnienia realnych możliwości korzystania z usług innego, tańszego przedsiębiorcy działającego na danym rynku lokalnym, poszkodowany powinien skorzystać z jego usług. Powinien wręcz zasięgnąć informacji, jak kształtują się ceny za tego typu usługi przed zawarciem umowy holowania, a potem jeszcze cenę negocjować. W razie rzeczywistego zawyżenia kosztów holowania zakład ubezpieczeń będzie miał prawo wypłacić kwotę odpowiadającą średniej cenie tego typu usług.

A co się stanie, gdy poszkodowany trafi po wypadku do szpitala, a holowanie zleci policja? Wówczas ubezpieczyciel sprawcy nie powinien kwestionować przedstawionej faktury.

Poniżej lista najpopularniejszych towarzystw ubezpieczeniowych w Polsce oferujących polisy AC:

Powodzenia w wyborze ubezpieczenia